
Dlaczego w Polsce nie mamy zasady 20 sekund? Każdemu jeździłoby się lepiej
Polscy kierowcy jeżdżą obecnie bez porównania lepiej, niż powiedzmy 20 lat temu, zwłaszcza lepiej sobie radzą na drogach szybkiego ruchu. Mimo to wciąż jest spore pole do poprawy, a pomóc by w tym mogła zasada 20 sekund.
Spis treści
- Jakie błędy popełniają Polacy na drogach szybkiego ruchu?
- Na czym polega zasada 20 sekund?
- Zasada 20 sekund nie jest idealna, ale mogłaby coś poprawić
Jakie błędy popełniają Polacy na drogach szybkiego ruchu?
Polacy znacznie lepiej radzą sobie obecnie na drogach szybkiego ruchu, ale nadal nie brakuje kierowców, popełniających podstawowe błędy. Wśród nich najbardziej popularnymi jest trzymanie się zbyt blisko poprzedzającego pojazdu oraz blokowanie lewego pasa.
Pierwszy problem rozwiązało niedawno wprowadzone prawo, ustalające minimalną odległość, jaką należy zachowywać. Jest to połowa rozwijanej prędkości, wyrażona w metrach. Poruszając się więc autostradą z prędkością 140 km/h, musimy utrzymać odległość przynajmniej 70 metrów.
Na czym polega zasada 20 sekund?
Nasze przepisy w żaden sposób nie regulują natomiast tego, jak długo można pozostawać na lewym pasie. Wiemy, że musimy zjechać na pas prawy przy pierwszej nadarzającej się okazji, ale inny przepis pozwala wyprzedzającemu pozostać na lewym pasie, bez obaw o szybkość wykonania manewru (zakładając, że nie podpada to pod tamowanie ruchu). Wielokrotnie prowadziło to już do antagonizmów i konfliktowych sytuacji.
Wreszcie zostanie załatana dziura w kluczowej drodze na południu Polski? Są chętni na rozbudowę S7
Nie raz już opisywaliśmy przypadki, w których jeden kierowca blokował pas przez minutę, bo na horyzoncie widział ciężarówkę, którą zamierzał w najbliższym czasie wyprzedzić. Z drugiej strony, jeśli ktoś nie wyprzedził innego pojazdu w kilka sekund i natychmiast nie uciekł na prawo, mógł spotkać się z agresją ze strony drugiego kierującego.
Problem ten rozwiązywałaby zasada 20 sekund, pochodząca z sądowego wyroku jednego z niemieckich sądów jeszcze z 1989 roku. Zgodnie z nią, można przez 20 sekund zostać na lewym pasie, doganiając inny pojazd, poruszający się prawym.
Zasada 20 sekund nie jest idealna, ale mogłaby coś poprawić
W naszej ocenie zasada 20 sekund jest oszacowana na wyrost. Widzieliśmy niejedno nagranie, gdzie ktoś tak długo trzymał się lewego pasa, chociaż prawy był zupełnie pusty i naprawdę wydawało się, że trwa to wieczność. To dostatecznie dużo czasu, żeby zjechać na prawy pas, przepuścić kilka szybciej jadących aut i wrócić na lewy, nim dogonimy kolejną ciężarówkę.
Jednak ustalenie konkretnej zasady, mogłoby ostudzić emocje na drogach i pomóc w zwalczeniu dwóch skrajnych obozów. Tego który uważa, że lewym pasem można jechać dowolnie długi i tego, według którego, z lewego pasa trzeba natychmiast uciekać, gdy ktoś nas dogoni.
Zostaw komentarz:
Najnowsze
-
Autostrada A2 w chaosie! Kierowcy wściekli na gigantyczne utrudnienia. Kiedy koniec tej drogi przez mękę?
Od soboty autostrada A2 między Poznaniem a Świeckiem to dla niektórych farsa. Kierowcy muszą mierzyć się z koszmarem organizacji ruchu. Tymczasowe pasy, zakazy dla ciężarówek, ograniczenia prędkości do 50 km/h i brak pasa awaryjnego – to tylko część problemów. Dlaczego rozbudowa trzeciego pasa zamienia się w drogę przez mękę? Sprawdzamy zmiany i to czy da się przejechać bez nerwów. -
Amortyzatory to nie tylko wygoda! Oto groźne mity, które mogą skutkować śmiertelnym wypadkiem!
-
Volvo ES90 – 700 km zasięgu w elektryku dzięki polskim innowacjom! Co jeszcze stworzyli eksperci z Volvo Tech Hub w Krakowie?
-
Kto buduje polskie drogi? Firmy z UE i… Chin. Kto jeszcze zarabia miliardy i czy zdąży do 2030 roku?
-
Nowa Mazda6e – czy elektryk z duszą sportowego sedana podbije rynek?
Komentarze: