
Pierwszy model Lamborghini z legendarnymi drzwiami nożycowymi kończy 50 lat! Już w dniu premiery przeszedł do historii
Jego konstrukcja wyprzedziła swoje czasy. Kolejne pokolenia motomaniaków pokochały jego futurystyczne kształty. Piękne, czyste, futurystyczne linie Countach, nawet po 50 latach, zachwycają.
Lamborghini Countach LP 500 został zaprezentowany światu 50 lat temu, podczas Salonu Samochodowego w Genewie. Od razu stał się niekwestionowaną gwiazdą imprezy. Do tego stopnia, że Lamborghini rozpoczęło wyścig z czasem, by zaspokoić życzenia klientów i przekształcić futurystyczny samochód pokazowy w samochód produkcyjny.
Samochód został zaprojektowany przez Marcello Gandiniego, dyrektora projektowego Carrozzeria Bertone. To on podjął decyzję o zastosowaniu tzw. scissor doors. Countach był pierwszym modelem z legendarnymi drzwiami nożycowymi, które w kolejnych latach miały stać się znakiem firmowym wyglądu Lamborghini.
Przeczytaj też: Młody kierowca + Lamborghini = szkoda całkowita
Lamborghini Countach LP 500 był wyposażony w jedyny w swoim rodzaju 12-cylindrowy silnik o pojemności 4971 cm3. Miał raczej ramę platformową niż rurową, wloty miały konstrukcję skrzeli rekina, a wewnątrz dominowało wyrafinowane elektroniczne oprzyrządowanie.
Po sukcesie LP 500 w Genewie, główny kierowca testowy Lamborghini, Bob Wallace, testował pokazowy model na każdy możliwy sposób. Kariera tego niezwykłego samochodu zakończyła się na początku 1974 roku, kiedy to został użyty do testów zderzeniowych wymaganych do homologacji samochodu seryjnego, a następnie został zezłomowany.
W latach 1974-1990 wyprodukowano 1999 Lamborghini Countach, a miliony plakatów przedstawiających pojazd, zdobiły ściany pokoi entuzjastów motoryzacji.
Przeczytaj też: Lamborghini Urraco – kultowy model ma już 50 lat!
Najnowsze
-
Autostrada A2 w chaosie! Kierowcy wściekli na gigantyczne utrudnienia. Kiedy koniec tej drogi przez mękę?
Od soboty autostrada A2 między Poznaniem a Świeckiem to dla niektórych farsa. Kierowcy muszą mierzyć się z koszmarem organizacji ruchu. Tymczasowe pasy, zakazy dla ciężarówek, ograniczenia prędkości do 50 km/h i brak pasa awaryjnego – to tylko część problemów. Dlaczego rozbudowa trzeciego pasa zamienia się w drogę przez mękę? Sprawdzamy zmiany i to czy da się przejechać bez nerwów. -
Amortyzatory to nie tylko wygoda! Oto groźne mity, które mogą skutkować śmiertelnym wypadkiem!
-
Volvo ES90 – 700 km zasięgu w elektryku dzięki polskim innowacjom! Co jeszcze stworzyli eksperci z Volvo Tech Hub w Krakowie?
-
Kto buduje polskie drogi? Firmy z UE i… Chin. Kto jeszcze zarabia miliardy i czy zdąży do 2030 roku?
-
Nowa Mazda6e – czy elektryk z duszą sportowego sedana podbije rynek?
Zostaw komentarz: