
Nowy Jeep Compass – będzie hitem!
Wygląda na to, że Jeep wreszcie stworzył auto kompletne, przemyślane i pod wieloma względami uniwersalne.
Pokazany na salonie w Los Angeles nowy Jeep Compass jest samochodem, który ma zastąpić w gamie amerykańskiego producenta dwa starsze modele: Patriota i poprzedniego Compassa. Oba do tej pory były kierowane do innych grup kierowców, o odmiennych oczekiwaniach, choć de facto zarówno Patriot jak i Compass to auta oparte na takim samym pomyśle technologicznym. Jednak jak stworzyć auto, które spodoba się wszystkim i jednocześnie będzie go można zakwalifikować do najszybciej rosnącego segmentu SUV-ów?
Jeep zdaje się rozwiązał tę zagadkę. Po pierwsze auto musi świetnie wyglądać. Nowy Compass, ze swoim 7-szczelinowym grillem, trapezowymi nadkolami skrywającymi 17-calowe (lub większe) obręcze, terenową sylwetką, sprawia wrażenie idealnego samochodu zarówno na bezdroża, jak i na duże zakupy, długie wakacje, czy reprezentacyjnie – podjazd pod teatr czy operę. Wszystkim, którzy już teraz myślą, że to auto uniwersalne, dorzucamy jeszcze kilka argumentów do poparcia tej tezy.
Compassa oparto na tej samej płycie podłogowej, którą użyto do powstania Jeepa Renegade (small wide 4×4 architecture), choć wydłużono jej nieco rozstaw osi. Skutek – auto jest wewnątrz tak przestronne, że żaden z pasażerów nie będzie tu narzekał na brak miejsca z jakiejkolwiek strony. Środek może być dobrze doświetlony, bo dostępny jest dwupanelowy, panoramiczny, szklany, dach. Deska rozdzielcza ma wygląd nieco zbliżony do tego, który zagościł juz nieco wcześniej w udanym Jeepie Cherokee. Rzecz jasna jest tu wszystko to, co sprawia, że czujemy się za kierownicą pewnie (systemy bezpieczeństwa i wsparcia kierowcy), a jak uznamy za słuszne, żeby połączyć się ze Światem, możemy wykorzystać do tego celu całą paletę systemów multimedialnych. System Uconnect daje możliwość kontaktu ze swoim smartfonem za pośrednictwem Apple CarPlay lub Android Auto, a wszystkie dane z telefonu moga być przeniesione na – do wyboru – 5 lub 7, lub 8.4-calowy, dotykowy ekran.
Ktoś zapyta, ok – ale jak ten samochód się prowadzi? Czy kierowca o sportowym zacięciu będzie miał przyjemność z prowadzenia? Owszem i będzie przy tym bezpieczny nawet, gdy poniesie go fantazja, bo w wersjach z napędem 4×4 układ potrafi przerzucić w razie utraty przyczepności nawet 100% momentu obrotowego na jedno koło.
Jeep Compass w bazowej wersji jest dostępny z napędem na przednią oś, a do wyboru jest w sumie 17 kombinacji silników i skrzyń biegów (także 9-biegowych automatycznych). Samochód ma spory prześwit, co w połączeniu z elektroniką rozpoznającą rodzaj podłoża (tryby jazdy) – bo przecież nie każdy musi się znać na ustawieniu sobie pracy zawieszenia na bezdroża – może zawstydzić niejedno auto 4×4. Układ wybiera najlepszy wariant pracy – automatyczny, na śnieg, na piach lub błoto, lub – w wersji Trailhawk – na jazdę po skałach.
Czy znajdzie się też coś dla wielbicieli komfortowej, spokojnej jazdy? Czy matki usypiające w fotelikach dzieci nie będą musiały narzekać na zbytnią terenowość, a co za tym idzie twardość zawieszenia Compassa? Producent przewidział, że musi sprostać bardzo szerokim wymaganiom i postanowił zadbać właśnie o przyjemne resorowanie. Do podwozia trafiły montowane seryjnie mechaniczne amortyzatory Koni, które rozpoznają częstotliwość drgań i automatycznie dostosowują skok i sztywność działania amortyzatora do warunków na drodze.
Ci, którzy oczekują od Jeepa prawdziwego, terenowego auta – typowego wszędołaza – zdecydują się na wariant 4×4 z systemem Jeep Active Drive, który automatycznie w razie potrzeby dołącza tylną oś. A jeśli to im nie wystarczy, zawsze mogą kupić odmianę Trailhawk 4×4 z układem Jeep Active Drive Low, czyli skrzynią rozdzielczą i reduktorem. Podczas pokazu w Los Angeles tak wyposażone auto z włączonym trybem „pełzania” podjechało bez najmniejszego trudu pod stromą rampę.
Zostaw komentarz:
Najnowsze
-
Autostrada A2 w chaosie! Kierowcy wściekli na gigantyczne utrudnienia. Kiedy koniec tej drogi przez mękę?
Od soboty autostrada A2 między Poznaniem a Świeckiem to dla niektórych farsa. Kierowcy muszą mierzyć się z koszmarem organizacji ruchu. Tymczasowe pasy, zakazy dla ciężarówek, ograniczenia prędkości do 50 km/h i brak pasa awaryjnego – to tylko część problemów. Dlaczego rozbudowa trzeciego pasa zamienia się w drogę przez mękę? Sprawdzamy zmiany i to czy da się przejechać bez nerwów. -
Amortyzatory to nie tylko wygoda! Oto groźne mity, które mogą skutkować śmiertelnym wypadkiem!
-
Volvo ES90 – 700 km zasięgu w elektryku dzięki polskim innowacjom! Co jeszcze stworzyli eksperci z Volvo Tech Hub w Krakowie?
-
Kto buduje polskie drogi? Firmy z UE i… Chin. Kto jeszcze zarabia miliardy i czy zdąży do 2030 roku?
-
Nowa Mazda6e – czy elektryk z duszą sportowego sedana podbije rynek?
Komentarze:
Anonymous - 5 marca 2021
nie będzie hitem. bo jest za drogie