
Nowe uprawnienia policji – wszystko, co musisz o nich wiedzieć
Od 1 stycznia rozszerzony został zakres każdej kontroli drogowej, ale to nie jedyna zmiana, jaka ostatnio została wprowadzona. Oto o czym warto pamiętać podczas najbliższego spotkania z drogówką.
Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami w życie weszła nowelizacja rozporządzenia Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji, dotycząca kontroli ruchu drogowego. Policjanci będą teraz obowiązkowo spisywać stan licznika naszego samochodu (obowiązek dotyczy też inspektorów ITD., Żandarmerii Wojskowej, Straży Granicznej oraz Służby Celno-Skarbowej). Jest to kolejny krok w walce z cofaniem liczników – wcześniej taki obowiązek otrzymali również diagności Stacji Kontroli Pojazdów.
Nowy przepis już się zresztą sprawdził w praktyce. W okolicach małopolskich Myślenic policjanci zatrzymali do kontroli kierowcę Peugeota Partnera, który przekroczył prędkość o 28 km/h. Przy okazji sprawdzili też licznik samochodu, który wskazywał przebieg 152 456 km. Problem w tym, że podczas okresowego przeglądu przeprowadzonego w 2018 roku, auto miało przejechane 198 900 km. Obecnie trwają czynności mające potwierdzić kto dopuścił się takiego fałszerstwa. Sprawa jest poważna, ponieważ od maja zeszłego roku ingerowanie w licznik to przestępstwo, zagrożone karą więzienia do 5 lat.
Jedyną sytuacją, w której przebieg nie będzie weryfikowany, to akcja sprawdzania trzeźwości. Chodzi o to, aby poddać badaniu jak najwięcej kierowców, bez znacznego spowalniania ruchu. Z tego też powodu policjanci od niedawna nie mają obowiązku przedstawiania się w takiej sytuacji. Zrobią to jedynie na prośbę kontrolowanego.
Z ostatnio wprowadzonych przepisów warto wspomnieć też o możliwości zatrzymania radiowozu w dowolnym miejscu, pod warunkiem, że nie stwarza to zagrożenia w ruchu. Dotychczas musiało być to konieczne podczas podejmowanej interwencji i włączone musiały być wtedy sygnały świetlne.
Pojawiła się także możliwość łatwego ukarania krnąbrnych kierowców, którzy zamiast wykonywać polecenia policjanta, wdają się z nim w dyskusję. W takiej sytuacji funkcjonariusz będzie mógł nałożyć mandat w wysokości nawet 500 zł. Przy okazji pojawiły się też informacje, że kierowca nie będzie miał prawa ruszyć się z samochodu, tylko będzie musiał czekać w aucie z rękami na kierownicy. Nie jest to prawda – taki nakaz obowiązuje już od bardzo dawna. Po prostu wielu kierujących o nim nie wie, a policjanci zwykle podchodzili pobłażliwe do kierowców wyskakujących ze swoich aut. Teraz lepiej tego nie próbować.
Zostaw komentarz:
Najnowsze
-
Autostrada A2 w chaosie! Kierowcy wściekli na gigantyczne utrudnienia. Kiedy koniec tej drogi przez mękę?
Od soboty autostrada A2 między Poznaniem a Świeckiem to dla niektórych farsa. Kierowcy muszą mierzyć się z koszmarem organizacji ruchu. Tymczasowe pasy, zakazy dla ciężarówek, ograniczenia prędkości do 50 km/h i brak pasa awaryjnego – to tylko część problemów. Dlaczego rozbudowa trzeciego pasa zamienia się w drogę przez mękę? Sprawdzamy zmiany i to czy da się przejechać bez nerwów. -
Amortyzatory to nie tylko wygoda! Oto groźne mity, które mogą skutkować śmiertelnym wypadkiem!
-
Volvo ES90 – 700 km zasięgu w elektryku dzięki polskim innowacjom! Co jeszcze stworzyli eksperci z Volvo Tech Hub w Krakowie?
-
Kto buduje polskie drogi? Firmy z UE i… Chin. Kto jeszcze zarabia miliardy i czy zdąży do 2030 roku?
-
Nowa Mazda6e – czy elektryk z duszą sportowego sedana podbije rynek?
Komentarze:
Anonymous - 5 marca 2021
Przepisy są dobre tylko ciezko je wyegzekwować .
Za mało kontroli A jak już są to tylko na prędkość i trzeźwość…
Anonymous - 5 marca 2021
Za „pyskowanie” można dostać 500 zł 🙂 Policjanci pewnie się cieszą, bo u Dworaka bardzo dobrze widać mądralinskich, którzy „wiedza swoje” 🙂
Anonymous - 5 marca 2021
Super gdyby jeszcze podnieśli ceny mandatów.
Anonymous - 5 marca 2021
Anonymous - 5 marca 2021
To jest wolność właśnie.
Anonymous - 5 marca 2021
Bardzo dobrze! I mandaty też powinni podnieść. To, co się dzieje na polskich drogach, woła o pomstę do nieba. Na hołotę tylko bat.