
Mercedes-Maybach G 650 Landaulet – luksus dla wybranych
Luksusowa dywizja Mercedesa przygotowała samochód, który będzie dostępny wyłącznie dla wybranych. Oto najbardziej luksusowe wydanie „Gelendy” w historii.
Powstanie tylko 99 egzemplarzy wyjątkowej Klasy G, a każdy samochód będzie kosztował majątek. Cena pozostaje tajemnicą, ale można się spodziewać, że przekroczy dwa miliony złotych.
Topowa odmiana Klasy G ma pod maską silnik V12 o pojemności sześciu litrów. Turbodoładowana konstrukcja rozwija 630 KM maksymalnej mocy i 1000 Nm szczytowego momentu obrotowego. Producent nie podaje osiągów tego modelu, ponieważ nie one grają pierwsze skrzypce.
Mercedes-Maybach G 650 Landaulet powstał przede wszystkim z myślą o dostarczeniu najwyższego luksusu. Pasażerowie siedzący z tyłu odgrywają najważniejszą rolę, dlatego przedłużono rozstaw osi o 578 mm. Do kabiny przeszczepiono fotele prosto z Klasy S, w których nie mogło zabraknąć funkcji masażu. Pasażerowie siedzący z tyłu mogą za pomocą jednego przycisku skorzystać z otwieranego, materiałowego dachu i poczuć prawdziwy wiatr we włosach. O ich prywatność zadba specjalna dźwiękoszczelną szyba, którą można przyciemnić jednym przyciskiem.

Uchwyty na kubki umieszczone z tyłu mogą podgrzewać lub chłodzić napoje, a w razie potrzeby pasażerowie mogą skorzystać ze specjalnych stoliczków pokrytych skórą. O rozrywkę na pokładzie zadbają dwa 10-calowe ekrany. To jednak nie wszystkie udogodnienia na pokładzie tej maszyny. Liczbę opcji ogranicza tylko wyobraźnia lub budżet klienta.

Maybac G 650 Landaulet sprawdzi się nawet w najtrudniejszym terenie. Prześwit luksusowego wcielenia Gelendy zwiększono do 450 mm, a całość stoi na oponach o średnicy 22 cali. Zawieszenie oraz układ napędowy przeniesiono z ekstremalnych modeli G500 4×4^2 oraz G63 AMG 6×6.
Oficjalna premiera Mercedesa-Maybach G 650 Landaulet odbędzie się podczas targów motoryzacyjnych w Genewie, a model będzie produkowany w fabryce w Graz.

Najnowsze
-
Autostrada A2 w chaosie! Kierowcy wściekli na gigantyczne utrudnienia. Kiedy koniec tej drogi przez mękę?
Od soboty autostrada A2 między Poznaniem a Świeckiem to dla niektórych farsa. Kierowcy muszą mierzyć się z koszmarem organizacji ruchu. Tymczasowe pasy, zakazy dla ciężarówek, ograniczenia prędkości do 50 km/h i brak pasa awaryjnego – to tylko część problemów. Dlaczego rozbudowa trzeciego pasa zamienia się w drogę przez mękę? Sprawdzamy zmiany i to czy da się przejechać bez nerwów. -
Amortyzatory to nie tylko wygoda! Oto groźne mity, które mogą skutkować śmiertelnym wypadkiem!
-
Volvo ES90 – 700 km zasięgu w elektryku dzięki polskim innowacjom! Co jeszcze stworzyli eksperci z Volvo Tech Hub w Krakowie?
-
Kto buduje polskie drogi? Firmy z UE i… Chin. Kto jeszcze zarabia miliardy i czy zdąży do 2030 roku?
-
Nowa Mazda6e – czy elektryk z duszą sportowego sedana podbije rynek?
Zostaw komentarz: