Koniec z darmowymi autostradami w Niemczech?
Niemieccy politycy zastanawiają się nad modernizacją przepisów dotyczących poruszania się po autostradach i planują rozszerzyć odpłatność za korzystanie z autostrad.
![]() |
fot. Motocaina
|
Nowe opłaty mają teraz dotyczyć także samochodów osobowych, bo – dla przypomnienia – obecnie opłacie podlegają jedynie ciężarówki powyżej 12 ton, które są objęte specjalnym systemem wyceniającym faktycznie przejechane kilometry.
Proponowana przez CSU (niemiecką chadecką partię polityczną) winieta, miałaby kosztować 100 euro rocznie. Możliwe byłoby wykupienie dziesięciodniowej winiety za 10 euro. Od 2013 roku dochód z wyżej wymienionych opłat miałby przynosić rocznie kasie rządowej 4,2 mld euro. Co ciekawe, w zamian za wprowadzenie winiet, politycy proponują obniżenie podatków naniesionych na paliwa.
Dla porównania w Czechach zapłacimy 50 euro za roczną winietę, lecz przecież jest to kraj czterokrotnie mniejszy niż Niemcy, które posiadają ponad 12 tysięcy kilometrów autostrad.
Niestety w Polsce kwota 100 euro wystarczyłaby tylko na pokonanie 10-krotnie płatnych odcinków autostrady A2.
Ile zapłaciiłybyście za korzystanie z niemieckich autostrad?
Źródło: tvn24.pl
Najnowsze
-
Autostrada A2 w chaosie! Kierowcy wściekli na gigantyczne utrudnienia. Kiedy koniec tej drogi przez mękę?
Od soboty autostrada A2 między Poznaniem a Świeckiem to dla niektórych farsa. Kierowcy muszą mierzyć się z koszmarem organizacji ruchu. Tymczasowe pasy, zakazy dla ciężarówek, ograniczenia prędkości do 50 km/h i brak pasa awaryjnego – to tylko część problemów. Dlaczego rozbudowa trzeciego pasa zamienia się w drogę przez mękę? Sprawdzamy zmiany i to czy da się przejechać bez nerwów. -
Amortyzatory to nie tylko wygoda! Oto groźne mity, które mogą skutkować śmiertelnym wypadkiem!
-
Volvo ES90 – 700 km zasięgu w elektryku dzięki polskim innowacjom! Co jeszcze stworzyli eksperci z Volvo Tech Hub w Krakowie?
-
Kto buduje polskie drogi? Firmy z UE i… Chin. Kto jeszcze zarabia miliardy i czy zdąży do 2030 roku?
-
Nowa Mazda6e – czy elektryk z duszą sportowego sedana podbije rynek?
Zostaw komentarz: