
GP Portugalii: Verstappen po raz ósmy na podium w sezonie!
Max Verstappen wywalczył swoje ósme podium w tym sezonie, kończąc niedzielny wyścig o Grand Prix Portugalii Formuły 1 na torze Portimao na trzeciej pozycji.
Podczas gdy Max, Alex Albon i Pierre Gasly rozpoczynali wyścig na miękkich oponach, ruszający spoza pierwszej dziesiątki Daniił Kwiat zdecydował się na pośrednią mieszankę. Lekkie opady deszczu na pierwszym okrążeniu przemieszały stawkę, jednak na tym etapie lepszym wyborem okazały się miękkie opony. Max zaatakował Valtteriego Bottasa tuż po stracie, ale wyjechał szeroko i po wypchnięciu przez Sergio Pereza spadł na piątą pozycję.
Miejsce po starcie stracił także Alex, podczas gdy Pierre utrzymywał się w pierwszej dziesiątce. Max przebił się z kolei ponownie na trzecią lokatę i wywierał presję na kierowcach Mercedesa.
Za jego plecami Pierre wyprzedził Kimiego Raikkonena i na ósmym okrążeniu awansował na ósme miejsce. Trzy kółka później był już szósty, wyprzedzając m.in. Lando Norrisa. Tymczasem ekipa Aston Martin Red Bull Racing ściągnęła do alei serwisowej Alexa, którzy podczas pierwszego z dwóch pit stopów otrzymał komplet pośrednich opon. Okrążenie później na piątą lokatę awansował Pierre, który wyprzedził Carlosa Sainza.
Na 23. okrążeniu po pośrednią mieszankę zjechał Max, który postanowił wykorzystać strategię jednego pit stopu. To samo sześć kółek później zrobił Pierre. Jednocześnie szansę na punkty stracił Daniił, który otrzymał pięciosekundową karę za wyjazd poza limit toru.
Jestem zadowolony i myślę że to wynik, jakiego się spodziewaliśmy – dodał Max Verstappen. – Początek nie był łatwy z powodu deszczu i niskiej przyczepności. Zetknęliśmy się z Sergio, ale na szczęście nie doszło do żadnych uszkodzeń auta. Nie wiem dlaczego, ale McLareny miały bardzo dobrą przyczepność na wilgotnym torze. Byłem jednak w stanie wrócić na trzecie miejsce, gdy przestało padać. Miękkie opony nie spisywały się dzisiaj najlepiej, ale pośrednia mieszanka miała dobrą przyczepność. Oczywiście na tym etapie Mercedesy zyskały już dużą przewagę i nie mogliśmy nic zrobić, niemniej jednak cieszę się z kolejnego podium. Nie wiem ile czasu zajął nam pit stop – był bardzo szybki, więc mechanicy zasłużyli dziś na piwo. Byli najszybsi w padoku.
Choć Pierre stracił podczas postoju pozycję na rzez Daniela Ricciardo, wkrótce poradził sobie z kierowcą Renault i awansował na siódme, a następnie na szóste miejsce po zatrzymaniu się Estebana Ocona. Na finiszu Francuz był w stanie wyprzedzić jeszcze Sergio Pereza, zapewniając sobie świetną, piątą pozycję.
Bez żadnego wyjazdu samochodu bezpieczeństwa nie opłaciła się strategia dwóch pit stopów, na którą zdecydował się Alex, finiszujący ostatecznie na dwunastym miejscu. Dziewiętnasty, także po dwóch postojach, był Daniił.
Podium Maxa jest dla Hondy jedenastym w sezonie 2020, wyrównując wynik japońskiej marki sprzed roku na pięć rund przed zakończeniem tegorocznych zmagań.
Najnowsze
-
Autostrada A2 w chaosie! Kierowcy wściekli na gigantyczne utrudnienia. Kiedy koniec tej drogi przez mękę?
Od soboty autostrada A2 między Poznaniem a Świeckiem to dla niektórych farsa. Kierowcy muszą mierzyć się z koszmarem organizacji ruchu. Tymczasowe pasy, zakazy dla ciężarówek, ograniczenia prędkości do 50 km/h i brak pasa awaryjnego – to tylko część problemów. Dlaczego rozbudowa trzeciego pasa zamienia się w drogę przez mękę? Sprawdzamy zmiany i to czy da się przejechać bez nerwów. -
Amortyzatory to nie tylko wygoda! Oto groźne mity, które mogą skutkować śmiertelnym wypadkiem!
-
Volvo ES90 – 700 km zasięgu w elektryku dzięki polskim innowacjom! Co jeszcze stworzyli eksperci z Volvo Tech Hub w Krakowie?
-
Kto buduje polskie drogi? Firmy z UE i… Chin. Kto jeszcze zarabia miliardy i czy zdąży do 2030 roku?
-
Nowa Mazda6e – czy elektryk z duszą sportowego sedana podbije rynek?
Zostaw komentarz: