
McLaren 720S w legendarnych barwach Gulf. Samochód-marzenie fanów wyścigów?
Ręczne malowanie tego wyjątkowego McLarena 720S trwało 20 dni. Te niezwykłe barwy, to hołd dla legendarnych, wyścigowych aut zespołu Gulf-GTC McLaren F1 GTR.
Mclaren 720S to samochód-marzenie niejednego kierowcy. Pod maską skrywa silnik o mocy 710 KM i 770 Nm maksymalnego momentu obrotowego. Całość trafia na tylną oś za pośrednictwem dwusprzęgłowej skrzyni o siedmiu przełożeniach. Samochód od 0 do 100 km/h przyspiesza w 2,9 sekundy, a jego prędkość maksymalna to 341 km/h.
A co powiecie na McLarena 720S w legendarnych, wyścigowych barwach Gulf? McLaren Special Operations zaprezentował właśnie stworzonego na zmówienie McLarena 720S w barwach Gulf Oil. I co tu dużo mówić… jest wspaniały! Można tylko zazdrościć nielicznym szczęśliwcom, którzy postawią to auto w swoim garażu. Ja zazdroszczę. I to bardzo.

Samochód jest wynikiem wspólnego projektu MSO i Gulf, mającego na celu zapewnienie idealnie dopasowanej kolorystycznie gamy farb z metalicznymi i solidnymi wykończeniami, które oddadzą wyjątkową tożsamość obu marek. Ręczne malowanie auta trwało 20 dni.
Oprócz kultowych niebieskich i pomarańczowych kolorów wyścigowych na karoserii, MSO nawiązuje do kultowego koloru Gulf na zaciskach hamulcowych oraz we wnętrzu 720S, w którym wzrok przykuwają dopasowane niebiesko-pomarańczowe przeszycia z logo Gulf wyszytym na zagłówkach.
McLaren po raz pierwszy rozpoczął współpracę z Gulf w 1968 roku. Wtedy legendarne barwy pojawiły się na bolidach Formuły 1. Ostatni raz kibice widzieli ja na samochodach brytyjskiej ekipy w 1997 roku, kiedy McLaren zajął drugie miejsce w legendarnym 24-godzinnym Le Mans.
W 2020 roku obie firmy ponownie nawiązały współpracę. Gulf stał się w tym roku preferowanym dostawcą środków smarnych dla McLaren Automotive, a wszystkie samochody brytyjskiej marki miały być napełnione olejem Gulf i paliwem zoptymalizowanym pod kątem silników o wysokich osiągach.
Najnowsze
-
Autostrada A2 w chaosie! Kierowcy wściekli na gigantyczne utrudnienia. Kiedy koniec tej drogi przez mękę?
Od soboty autostrada A2 między Poznaniem a Świeckiem to dla niektórych farsa. Kierowcy muszą mierzyć się z koszmarem organizacji ruchu. Tymczasowe pasy, zakazy dla ciężarówek, ograniczenia prędkości do 50 km/h i brak pasa awaryjnego – to tylko część problemów. Dlaczego rozbudowa trzeciego pasa zamienia się w drogę przez mękę? Sprawdzamy zmiany i to czy da się przejechać bez nerwów. -
Amortyzatory to nie tylko wygoda! Oto groźne mity, które mogą skutkować śmiertelnym wypadkiem!
-
Volvo ES90 – 700 km zasięgu w elektryku dzięki polskim innowacjom! Co jeszcze stworzyli eksperci z Volvo Tech Hub w Krakowie?
-
Kto buduje polskie drogi? Firmy z UE i… Chin. Kto jeszcze zarabia miliardy i czy zdąży do 2030 roku?
-
Nowa Mazda6e – czy elektryk z duszą sportowego sedana podbije rynek?