
Land Rover Defender w stylu Jamesa Bonda? 518 KM zadowoli nawet agenta 007
Pracy w tajnej służbie Jej Królewskiej Mości z pewnością nie można odmówić rozmachu, czego najlepszym dowodem są luksusowe samochody, którymi jeździ James Bond. Oczywiście wszyscy wiemy, że ulubioną marką agenta 007 jest Aston Martin. Ale czasami sytuacja wymaga, by Bond przesiadł się do terenówki...
„Nie czas umierać”, czyli 25. odsłona filmowych przygód Jamesa Bonda już niedługo trafi do kin. Fani agenta 007 bardzo długo czekali na ten moment; premierę filmu pierwotnie planowano na listopad 2020 roku, ale plany producentów pokrzyżowała pandemia koronawirusa.
W „Nie czas umierać” na prośbę swojego starego przyjaciela, Felixa Leitera z CIA, James Bond, w tej roli po raz piąty i ostatni Daniel Craig, bierze udział w misji odbicia porwanego naukowca. Trop prowadzi do niebezpiecznego złoczyńcy, w którego wciela się zdobywca Oscara, Rami Malek.
Fani przygód najlepszego agenta Jej Królewskiej Mości mogą być pewni, że na ekranie zobaczą całą paradę Astonów Martinów, ale także Land Rovera.
Z okazji premiery „Nie czas umierać” na drogi wyjedzie limitowana seria Land Rover Defender V8 Bond Edition. I powiemy wam jedno, ten samochód terenowy z pewnością chce być wstrząśnięty i zmieszany.

Niestety, w Land Rover Defender V8 Bond Edition nie znajdziemy opcjonalnych dodatków, takich jak karabiny maszynowe czy fotele-wyrzutnie, głównie dlatego, że takie rzeczy są całkowicie nielegalne, a także dlatego, że Defender raczej nie zostanie samochodem Jamesa Bonda. Ze zwiastuna filmu „Nie czas umierać” wynika, że Land Roverami będą jeździć ci „źli”.
Pewnie dlatego Land Rover Defender V8 Bond Edition jest taki mroczny. Samochód nosi oddcień lakieru baddie black, wraz z czarnymi 22-calowymi kołami. Każdy Defender V8 Bond Edition jest opatrzony logo zaprojektowanym przez dział SV Bespoke oraz wyjątkowym, laserowo wykonanym oznaczeniem „One of 300”. Dodatkowe smaczki to również wnętrze z podświetlanymi nakładkami progowymi Defender 007 oraz specjalnie opracowaną animacją, która podkreśla wieloletnią współpracę pomiędzy marką Land Rover a Agentem 007.

Wszystkie Defendery Bond Edition będą napędzane doładowanym silnikiem V8 o pojemności 5 litrów o mocy 518 KM. Od 0 do 100 km/h samochód rozpędza się w około 5 sekund (w sam raz, żeby ścigać się z Astonem Martinem, prawda?).
Powstanie tylko 300 egzemplarzy Land Rover Defender V8 Bond Edition. Cena każdego z nich to 114 600 dolarów.
„Nie czas umierać” to nie pierwszy film, w którym pojawiają się samochody brytyjskiego producenta. Swój debiut miały w 1983 r. w „Ośmiorniczce”, w której Agent 007 jeździł Range Roverem Classic. Kolejną produkcją było „Quantum of Solace”, gdzie można było zobaczyć Range Rovera Sport. Ten sam samochód pojawił się także w „Spectre” w 2015 r. W najnowszej części oprócz Defendera można będzie zobaczyć także Range Rovera Classic razem z trzema Defenderami, Land Roverem III Serii i Range Roverami Sport SVR.
Najnowsze
-
Autostrada A2 w chaosie! Kierowcy wściekli na gigantyczne utrudnienia. Kiedy koniec tej drogi przez mękę?
Od soboty autostrada A2 między Poznaniem a Świeckiem to dla niektórych farsa. Kierowcy muszą mierzyć się z koszmarem organizacji ruchu. Tymczasowe pasy, zakazy dla ciężarówek, ograniczenia prędkości do 50 km/h i brak pasa awaryjnego – to tylko część problemów. Dlaczego rozbudowa trzeciego pasa zamienia się w drogę przez mękę? Sprawdzamy zmiany i to czy da się przejechać bez nerwów. -
Amortyzatory to nie tylko wygoda! Oto groźne mity, które mogą skutkować śmiertelnym wypadkiem!
-
Volvo ES90 – 700 km zasięgu w elektryku dzięki polskim innowacjom! Co jeszcze stworzyli eksperci z Volvo Tech Hub w Krakowie?
-
Kto buduje polskie drogi? Firmy z UE i… Chin. Kto jeszcze zarabia miliardy i czy zdąży do 2030 roku?
-
Nowa Mazda6e – czy elektryk z duszą sportowego sedana podbije rynek?